[fot: Yuri_arcurs/Dreamstime]
Oryginalne zdobienie można wykonać samodzielnie. Tajemnica tkwi w dwóch warstwach, nakładanych na paznokcie.
Kiedyś łączony był raczej z kulturą grunge; w wydaniu artystycznym występował u nielicznych klientek salonów manicure, którym znudziła się gama klasycznych odcieni. Z biegiem czasu coraz popularniejsze stało się zdobienie paznokci miniaturowymi dziełami sztuki, brokatem, biżuterią, czy nawet piórami. Producenci lakierów szybko odpowiedzieli na zapotrzebowanie klientek i obecnie w drogeriach bez problemu zaopatrzymy się w akcesoria, które radykalnie zmienią wygląd płytki.
Oryginalne zdobienia możemy wykonać we własnym zakresie: koncepcja opiera się o dwie warstwy położone na płytce. Zazwyczaj jest to tzw. baza oraz specjalna emulsja powodująca efekt spękania.
Kosmetyki niezbędne do całego procesu znajdziemy w ofercie takich firm jak: P2 Palmers (Crac Ling Top Coat), Pupa (Nail Art Kit ), Opi (Glam Slam), Inglot (Crazy Nails) i Debby (Color Play Crack). Fantazyjne, popękane graffiti możemy wykonać też posługując się serią produktów firmy Isadora.
- Można nimi stworzyć różnorodne wzory w dowolnych kombinacjach kolorystycznych – twierdzi Marzena Kanclerska, manikiurzystka, właścicielka salonu Nail Spa w rozmowie z Wysokimi Obcasami. Najpierw maluje się paznokcie dowolnym odcieniem. Po kilku minutach nakłada się grubą warstwą wybrany kolor Graffiti Nail Top, który schnie w ciągu 30 sekund, tworząc niezwykłe wzory. Na koniec aplikuje się nabłyszczacz, który utrwala lakier. Przykładowe zestawienia kolorów to np. różowa baza i niebieski top, złoty z zielonym czy srebrny z czarnym. Jest w czym wybierać.