Uroda Pielęgnacja Krem ze śluzu ślimaka, maść na blizny i kosmetyki wybielające. Zobacz, jak dbają o siebie kobiety w Korei, Japonii i Chinach i przekonaj się, które z tych zabiegów możesz stosować sama

Krem ze śluzu ślimaka, maść na blizny i kosmetyki wybielające. Zobacz, jak dbają o siebie kobiety w Korei, Japonii i Chinach i przekonaj się, które z tych zabiegów możesz stosować sama

Biała skóra uchodzi w Azji za symbol szlachetności, dlatego dużą popularnością cieszą się tam kosmetyki wybielające [fot: RyanKing999/iStockphoto]

Sekret młodego wyglądu Azjatek nie kryje się w genach. Koreanki, Japonki i Chinki jak ognia unikają słońca, a w swoich kosmetyczkach mają średnio 8 różnych produktów do oczyszczania skóry.

Biała skóra uchodzi w Azji za symbol szlachetności, dlatego mieszkanki tego rejonu świata nie są zwolenniczkami opalania, samoopalaczy czy solarium, które w Japonii, Korei czy Chinach bardzo ciężko znaleźć. Popularnością cieszą się tam za to kosmetyki wybielające.

- W Azji wszystko kręci się wokół wybielania, gdyż w rzeczywistości Azjatki są dużo ciemniejsze od Europejek. Gdy byłam w Chinach, wszystkie kosmetyki, które widziałam w sklepach, nawet te z firm typu Loreal, posiadały napis "Whitening" - przekonuje Joanna Olizarowska , która prowadzi sklep Internetowy EcoSmile i wielokrotnie odwiedzała Chiny.

Na Dalekim Wschodzie nawet zwyczajny fluid czy puder zawierają filtr powyżej 30. I bardzo dobrze. - Promienie ultrafioletowe są czynnikiem, który najbardziej przyspiesza proces starzenia – tłumaczy doktor dermatologii Agnieszka Bliżanowska. - Już 100 lat temu kobiety o tym wiedziały. Dłonie chowały w rękawiczkach, a twarze kryły pod parasolkami. W Polsce opalenizna jest modna, jednak nie jest to do końca zdrowe - przekonuje.Europejskie kosmetyki prosto z AzjiJednym z typowych azjatyckich kosmetyków są kremy BB czyli Blemish Balm. Pierwsze zostały wyprodukowane przez dermatolog dr Christinę Schrammek prawie 50 lat temu w Niemczech. Powstały, aby pomóc skórze uspokoić się i zregenerować po zabiegach laserowych. Miały też zmniejszać widoczność blizn, które po nich zostawały.


AZJATYCKIE KREMY BB FIRMY SKIN79/ fot. Sodanie Chea/CC BY 2.0/Flickr

W Europie o kremach szybko zapomniano. Swój nowy dom znalazły w Azji. Z biegiem lat udoskonalano je tak, aby zachowując swoje pierwotne właściwości, pomagały jednocześnie w różnych schorzeniach.

Te z wyciągiem z zielonej herbaty kontrolują wydzielanie sebum, działają antybakteryjnie oraz nawilżają. Te z substancjami zawierającymi kompleks oparty na wodzie lawendowej zapobiegają wysuszaniu cery, zmiękczają szorstką, łuszczącą się skórę oraz działają przeciwzmarszczkowo. Im gęstsza konsystencja kremu, tym lepiej maskuje blizny i rumieńce. W Azji kremy BB produkują firmy Missha, Skin79 i Tony Moly.

- Można ich używać niezależnie od wieku. Kremy BB są tak stworzone, żeby nadawały się dla kobiet w każdym wieku - przekonuje Joanna Olizarowska. - Seria ”Oriental” jest dla kobiet koło czterdziestego roku życia, zawiera większy filtr niż inne. Formuła takiego kremu jest bardziej wzbogacona, aby zapobiegał powstawaniu zmarszczek – tłumaczy. - Dla nastolatek jest specjalna seria "Dream Girls", która posiada lżejszą formułę i mniejszą liczbę składników aktywnych.

Śluz ślimaka dla gładkiej cery


Krem BB firmy Missha/ fot/ Missh
Kolejnym hitem Azji są kremy ze śluzu ślimaka. Słynną z niesamowitego efektu wygładzania. Sama idea kosmetyku pochodzi z Meksyku. Azjaci ją ulepszyli i rozpowszechnili.

- Dzięki śluzowi ze ślimaka skóra jest bardziej napięta i nawilżona. Redukuje on także blizny, dlatego można go używać miejscowo na ciele – tłumaczy Dorota Herbowska, właścicielka internetowego sklepu Sachi z kosmetykami koreańskimi.

- Ślimakowy krem polecam każdej kobiecie nie zależnie od wieku. Trzeba jednak wybrać odpowiednie stężenie substancji - dodaje.

Sekret urody Azjatek to też demakijaż. Przeciętna Koreanka lub Japonka używa średnio 8 produktów do oczyszczania skóry. - Rytuał pielęgnacji skóry Polek jest dużo uboższy niż Azjatek. Używamy zazwyczaj toniku, kremu i na to nakładamy makijaż. U dziewczyn z Dalekiego Wschodu ten proces składa się z pięciu kroków, które mają dokładne oczyścić skórę, intensywnie ją nawilżyć oraz zapobiec powstawaniu zmarszczek - opowiada Herbowska.Polskie BBW ostatnich latach Europejki odkryły na nowo kremy BB i masowo zaczęły je sprowadzać z Azji. Firmy takie jak Garnier czy Nivea zareagowały natychmiast, wypuszczając swoje wersje kosmetyku. Podobnie jak ich azjatyckie odpowiedniki, kremy te miały nawilżać, chronić przed promieniami UVA, matować i wyrównywać koloryt skóry. Jednak osoby, które używały wcześniej oryginałów, twierdzą, że nie mają one nic wspólnego prawdziwymi kremami tego typu.
KREM BB FIRMY NIVEA/ fot. Nivea


- Kremy koreańskie w porównaniu z ich zachodnimi odpowiednikami mają większy filtr i więcej substancji aktywnych, działających przeciwzmarszczkowo. Dzięki nim skóra jest bardziej wygładzona, i rozświetlona. Wygląda na zdrowszą i bardziej rześką –
przekonuje Joanna Olizarowska.

- Moim zdaniem kosmetyki BB, które dostępne są w Polskich drogeriach, to zwykłe koloryzujące kremy. Firmy używają nazwy BB, bo się dobrze sprzedają. W rzeczywistości są one tłuste i zapychają pory.

Azjatyckie kosmetyki można kupić zarówno w zagranicznych, jak i w polskich sklepach internetowych. Ceny kremów BB zaczynają się od 80 zł w górę. Za krem z śluzu ślimaka zapłacimy powyżej 200 zł.

 

Izabela Kacprzak

2013-04-28 07:08

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Masz szansę rozpocząć ciekawą dyskusję.