iWoman.pl Uroda Pielęgnacja Mężczyzna u kosmetyczki: peeling kawitacyjny i depilacja
Anna Anagnostopulu Anna Anagnostopulu 2010-08-27 06:42:16

Mężczyzna u kosmetyczki: peeling kawitacyjny i depilacja

[fot: PresleyJesus/CC/Flickr]

Zbliżający się ślub lub bon upominkowy - to najczęściej motywuje panów do udania się do salonu piękności. Jak już się zdecydują, zaczynają od pytania o ból. Czasem uciekają.

Skóra mężczyzny jest zbudowana dokładnie tak samo, jak skóra kobiety. Ma jednak więcej gruczołów łojowych, przez co bardziej się tłuści, i jest grubsza.

Z tego powodu panowie są bardziej odporni na działanie czynników zewnętrznych i środowiska, ale negatywny wpływ papierosów, alkoholu czy niezdrowej diety widać na ich twarzach bardzo szybko.

Mimo częstych problemów z cerą Polacy ciągle jeszcze odwiedzają kosmetyczki głównie pod przymusem.

Pierwsza wizyta zawsze z kobietą

- Mało który pan przychodzi do kosmetyczki z własnej woli. Pierwszą wizytę zazwyczaj inicjuje partnerka, która chce, żeby jej mąż czy chłopak wyglądał dobrze przed weselem albo inną rodzinną imprezą - mówi w rozmowie z iWoman.pl pani Katarzyna z warszawskiego gabinetu 15-115.

Sami z siebie przychodzą mężczyźni, którzy mają poważne problemy z cerą, a pracują na eksponowanych stanowiskach. Impulsem do odwiedzenia kosmetyczki są także kupony upominkowe na darmowe zabiegi, jakie znajdują np. pod choinką. - Regularnie ZOBACZ TAKŻE


Ile jest chemii w kosmetykach?
wraca około 40 procent klientów
- ocenia pani Katarzyna. Najczęściej pytają o solarium, pedicure, manicure i depilację, coraz większą popularnością cieszą się także zabiegi pielęgnacyjne na twarz i ciało.

- Panowie najczęściej depilują plecy i klatkę piersiową - mówi pani Wiola z centrum urody Wiola Beauty. - Na manicure przychodzą przed ślubem, zazwyczaj swoim własnym - śmieje się kosmetyczka. - Często proszą o zabiegi na twarz, ale nie mają sprecyzowanych oczekiwań i zdają się na mój wybór. Zależnie od rodzaju i stanu cery proponuję mikrodermabrazję, peeling kawitacyjny, czy inny sposób oczyszczania skóry - wyjaśnia.

Specjalne sale dla nieśmiałych

Pierwsza wizyta u kosmetyczki jest dla większości mężczyzn bardzo krępująca. - Panowie, by czuć się swobodnie, muszą mieć własny pokój, najlepiej zamknięty na klucz - mówi w rozmowie z iWoman.pl pani Marzena z salonu Perfect Glamour we Wrocławiu. Nie do pomyślenia jest dla nich sytuacja, kiedy w jednym gabinecie stoją dwa stoły zabiegowe. Jednak miła, kobieca obsługa, potrafi zdziałać cuda.

- Zdarza się, że klienci próbują podrywać personel - śmieje się założycielka Perfect ZOBACZ TAKŻE


Kremy nie likwidują zmarszczek?
Glamour. - Nie są jednak nachalni i zazwyczaj poprzestają na komplementach - zastrzega.

Dla panów o szczególnie delikatnym ego niektóre salony przygotowały specjalne sale zabiegowe. Wizyty odbywają się w pomieszczeniach o bardziej surowym, "męskim" wystroju, a kosmetyczki używają preparatów z przeznaczonej dla panów, korzennej linii zapachowej. Rezygnują także z pewnych elementów tradycyjnych zabiegów.

- Podczas manicure'u nie malujemy mężczyznom paznokci i praktycznie żaden klient nie decyduje się nawet na nałożenie odżywki - mówi pani Katarzyna.

Ucieczki z fotela jeszcze się zdarzają

Mężczyźni nie przepadają także za bolesnymi zabiegami i są w stanie znieść dla urody dużo mniej, niż kobiety. Okazuje się bowiem, że stereotyp faceta krzyczącego podczas depilacji pleców nie odbiega tak bardzo od prawdy.

- Zdarzali mi się klienci, którzy przychodzili na regulację brwi i po wyrwaniu dwóch, trzech włosków, rezygnowali i uciekali z fotela - opowiada pani Wiola.Innego zdania jest pani Marzena, która chwali wytrwałość swoich klientów. - Niektórzy pytają przed zabiegiem, czy będzie bolesny - mówi. - Jednak wszyscy zaciskają zęby i znoszą kuracje z godnością.

Obie panie są zgodne co do jednego: do pierwszej wizyty mężczyzna potrzebuje impulsu. Nastolatków z problemami z cerą przyprowadzają matki, studentów - dziewczyny. Dopiero widząc pozytywne efekty zabiegów, panowie wracają już z własnej woli.

Do kosmetyczki jak do lekarza

Mężczyźni stanowią mniej niż 3 procent wszystkich klientów pani Marzeny i około 10 procent gości salonu pani Wioli. Kosmetyczka uważa jednak, że będzie ich coraz więcej. Polacy zaczynają przywiązywać wagę do urody i przestają bać się łatki metroseksualisty. Dużą rolę w procesie kosmetycznej emancypacji mężczyzn odgrywają lifestyle'owe czasopisma, twierdzi pani Katarzyna.

- Skończyły się już czasy, kiedy wizyta u kosmetyczki była powodem do wstydu, a panowie wymykali się dyskretnie tylnymi drzwiami - mówi. Ale fakt, że rośnie liczba klientów salonów urody nie oznacza jeszcze, że panowie czerpią z takich wizyt przyjemność.

- Mężczyźni są bardziej zdyscyplinowani od kobiet i stosują się ściśle do zaleceń kosmetyczki - mówi pani Marzena. - Są tak zdeterminowani, że kiedy już zdecydują się przyjść, nie pytają nawet o cenę zabiegu. Traktują go po prostu tak, jak wizytę u lekarza.

Anna Anagnostopulu

2010-08-27 06:42

Tagi: kosmetyczka, pedicure, mikrodermabrazja, manicure, depilacja, peeling, zabiegi dla mężczyzn

Skomentuj

      lub    Zaloguj się / Zarejestruj się
Podaj trzeci znak kodu ND4yk

Komentarze

  • zielonamila

    27.08.10, 12:35:29

    zielonamila napisał(a):
    Wizyta u kosmetyczki dalej kojarzy się w męskim świecie nie za pozytywnie! Szkoda, bo nie chodzi o to żeby przesadzać tylko żeby o siebie bardziej dbać. Codziennie możemy się o tym przekonać mijając "niektórych" na ulicach ;-(
  • 27.08.10, 14:33:23

    ~Gość napisał(a):
    Zdrowa cera jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Myślę, że faceci nie chodzą do kosmetyczki po pierwsze z lenistwo bo to kobieta MUSI a on to może być przecież pryszczaty i zarośnięty i trzeba go za to kochać, no i boją się być wyśmiani przez kolegów dla których golenie sie poniżej szyi jest już oznaką homo.
  • szawer

    28.08.10, 06:28:47

    szawer napisał(a):
    Czy mężczyzna czy kobieta powinni korzystać z usług salonów kosmetycznych. Sami nie zawsze jesteśmy w stanie sobie pomóc
  • 28.08.10, 07:11:33

    ~Gość napisał(a):
    Urody i inteligencji nikt nie oszuka robiąc sobie tatuaż, kupując lepszy ciuch czy samochód droższy albo perfumując się! Głupi czyścioszek ogolony i tak będzie gorszy od jaskiniowca z odwal się na byle jak fryzurą i nieogoleniem oraz bebzunem pijackim i tresowanym na melanżach nocnych! Kobieta wybierze zawsze najmądrzejszego!
  • 28.08.10, 08:30:43

    ~Konto usunięte napisał(a):
    ~Gość 77.255.246.* napisał(a):
    Urody i inteligencji nikt nie oszuka robiąc sobie tatuaż, kupując lepszy ciuch czy samochód droższy albo perfumując się! Głupi czyścioszek ogolony i tak będzie gorszy od jaskiniowca z odwal się na byle jak fryzurą i nieogoleniem oraz bebzunem pijackim i tresowanym na melanżach nocnych! Kobieta wybierze zawsze najmądrzejszego!


    Dużo racji,ale kompletnie błędna ocena ewentualnego wyboru kobiety.......
    Gdyby nawet był nadzwyczajnym geniuszem,z trzema nagrodami Nobla,za swoje osiągnięcia,a miał na co dzień grubą żałobę za połamanymi pazurami,śmierdzący oddech i pokrytą pryszczami buźkę,żadna normalna kobieta by nie miała ochoty na jego towarzystwo !!! Chyba,że trzymałaby takie indywiduum tylko w domu,w miejscach niedostępnych dla odwiedzających......:)))
  • 30.08.10, 01:59:49

    ~Gość napisał(a):
    Zobacz jak lansują się faceci na portalach społecznościowych www.lansiarze.blogspot.com
  • 30.08.10, 21:06:31

    ~Konto usunięte napisał(a):
    Po co mi oglądać lansy na portalach,chciałabym widzieć na ulicach,w sklepach,w biurach i wszędzie zadbanych mężczyzn,ci,co się lansują,na pewno mają dużo kompleksów,i muszą widzieć w oczach innych zachwyty,bo inaczej są niepewni samych siebie,ogół musi to potwierdzić i przyklasnąć - inaczej .zwiędną........:)))
  • muuuus

    31.08.10, 15:52:53

    muuuus napisał(a):
    Nie widzę nic złego w tym,ze mężczyzna odwiedza kosmetyczkę. Jeśli tylko dzięki temu czuje się lepiej to czemu nie. Można na przykład zamówić wizytę domową w beauty homecare i razem z mężem/ chłopakiem oddać się zabiegom kosmetycznym . To znak czasu
  • 31.08.10, 16:01:17

    ~Konto usunięte napisał(a):
    Oczywiście ,to jest bardzo dobry pomysł,bo można spedzić wspaniałe chwile,razem w SPA,przy okazji zadbać o siebie i partnera,są salony ,gdzie chodzą pary,taki wspólny relaks jest czymś,w co warto zainwestować,i co zaprocentuje obojgu .....:)))
  • 1.09.10, 12:45:26

    ~Gość napisał(a):
    Mam 28 lat, nigdy nie byłam u kosmetyczki i nie czuję takiej potrzeby. Po co, jak nie mam żadnych problemów z cerą? Dziwią mnie zawsze kobiety, które traktują wizytę u kosmetyczki jak wizytę u dentysty , albo ginekologa. Śmieszne to trochę. Kto chce niech chodzi, ale nie róbmy z tego podstawy higieny. A już szczegolnie facetów