iWoman.pl Zdrowie Diety Boot-camp SPA. Odchudzanie w wojskowym stylu

Boot-camp SPA. Odchudzanie w wojskowym stylu

[fot: Stryjek/Dreamstime]

Obóz przetrwania i wczasy uzdrowiskowe w jednym? Wydaje się to niemożliwe, ale w krajach Europy Zachodniej z powodzeniem działają ośrodki oferujące program będący ich połączeniem. Specjalnie ułożone zajęcia pozwalają uczestniczkom w ciągu tygodnia zgubić jeden rozmiar.

Nie ma wątpliwości co do tego, że boot-camp spas, czyli obozy będące skrzyżowaniem spa i szkolenia dla rekrutów, są bardzo radykalną forma zrzucania zbędnych kilogramów.

Czytając relacje kobiet, które zafundowały sobie pobyt w takim miejscu, często natrafimy na słowo „hardcore". Pot i łzy wylane w czasie tygodniowego kursu dają jednak dość spektakularne rezultaty. Mogą one być alternatywą dla rozmaitych diet, którymi katujemy się przez długie miesiące. Bo skoro przez siedem dni można stracić ponad 4 kg, a przy okazji znacznie poprawić kondycję fizyczną - i co nie mniej ważne psychiczną - może warto się pomęczyć.

Do takiego wniosku dochodzi sporo młodych Brytyjek, które szykują się do ZOBACZ TAKŻE


Diety odchudzające. Oceniamy!
zamążpójścia. Przyszłe panny młode jeżdżą na boot-camp spa przede wszystkim po to, by bosko wyglądać w dniu ślubu i oczywiście zmieścić się w wymarzoną suknię.

A jak wygląda taki obóz?

Słowo obóz należy traktować dość umownie. Cieszące się największym uznaniem boot-camp spas mieszczą się często w starych pałacach i rezydencjach (m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii).

Warunki mieszkalne, nawet jeśli nie pretendują do miana luksusowych, spełniają wszelkie standardy. Jedyne, na co nie można liczyć w takich miejscach, to bliskość cywilizacji - zazwyczaj są to miejsca odległe od dużych miast i położone w pobliżu gór. Bo właśnie góry i wspinaczka są nieodłącznym elementem obozowych zajęć.

Programy obozów różnią się między sobą, ale mają jeden wspólny mianownik: kładą ogromny nacisk na fizyczną aktywność uczestniczek. Do tego dochodzi zazwyczaj specjalnie dobrana dieta.

Typowy dzień w uchodzącym za najlepszy w Europie (według magazynów „Tatler", „Elle" i gazety „Telegraph") The Camp - koło Dumfries i Galloway w południowo-zachodniej Szkocji, zaczyna się wcześnie rano. Pobudka kwadrans przed szóstą i od razu grupa pań zaczyna ćwiczenia na dworze (bez względu na pogodę). Pod wodzą instruktorów, ZOBACZ TAKŻE


Żywność funkcjonalna to nie fikcja
którymi są prawie wyłącznie byli żołnierze i komandosi, biegają, robią przysiady, pompki itp. Co ciekawe, w The Camp poza kursantkami wśród personelu są tylko trzy kobiety: dietetyczka, terapeutka sportowa i pracownica marketingu.

Po pierwszej zaprawie skromne śniadanie - miseczka owsianki i owoc, a zaraz potem kolejna tura ćwiczeń wzorowanych na szkoleniu kondycyjnym żołnierzy. Rzecz jasna wszystko w raczej odludnych i dzikich plenerach.

Po lunchu (mała sałatka) panie znowu wyruszają na dwór, by uczyć się orientacji w terenie, rozpalania ognia i innych przydatnych umiejętności. Z kolei po obiedzie popołudnie i wieczór upływają na ćwiczeniach z boksu oraz jogi przed pójściem na spoczynek.

Zasada, która przyjęli dwaj założyciele The Camp (były oficer brytyjskiej armii i trener fitness), jest bardzo prosta: posiłki w obozie (dużo protein, mało węglowodanów) dają 2 tys. kalorii dziennie, ćwiczenia spalają przynajmniej 5 tys. Dlatego kobiety w ramach zajęć nie tylko boksują, ale też pokonują kilkudziesięciokilometrowe trasy rowerami górskimi, biegają po górach, wspinają się na okoliczne szczyty i ćwiczą zjeżdżanie po linie ze zboczy, przechodzą w bród lodowatą rzekę (przy tej okazji spala się wiele kalorii!).

Siedem dni w takim ośrodku to prawdziwe wyzwanie, ale jak przekonują kobiety, które spróbowały - warte podjęcia.

- Dziś ostatni dzień i ważenie przed wyjazdem. Z mojego pokoju słyszę okrzyk radości. To moja współlokatorka, która schudła dziewięć funtów. Ja straciłam sześć i ZOBACZ TAKŻE


Napoje light nie są zdrowe!
pół
- Stacey Duguid, executive fashion editor z „Elle", tak podsumowała na łamach magazynu swój pobyt w The Camp - Jestem zachwycona nową sobą w lustrze!

Niestety, oprócz wielkiego wysiłku pobyt w boot-camp spa wymaga także zasobnego portfela. Siedmiodniowy turnus w obozie w Szkocji to wydatek 1450-1550 funtów w zależności od typu pokoju (w cenie oprócz zakwaterowania i posiłków, jest opieka instruktorów, sprzęt do ćwiczeń i ubezpieczenie).

Ta sama firma prowadzi podobny obóz w Hiszpanii, w górach Ronda (ceny 1450-1990 funtów). We Francji, w jednym z uznanych za najlepsze - Camp Biche w rejonie Tuluzy - za weekend trzeba zapłacić 2800-3500 euro. Dla porównania w Kanadzie tygodniowy obóz łączący odchudzanie z trekingiem po górach (w prowincji Kolumbia Brytyjska) kosztuje w zależności o terminu 4100-4500 dolarów kanadyjskich.

Anna Wawryszuk

2010-02-25 08:20

Tagi: dieta, wygląd, odchudzanie, ciało, pielęgnacja, boot camp spa

Skomentuj

      lub    Zaloguj się / Zarejestruj się
Podaj trzeci znak kodu xTxjc

Komentarze

  • malinka24

    5.06.10, 17:11:09

    malinka24 napisał(a):
    karoligrz napisał(a):
    malinka24 napisał(a):
    karoligrz napisał(a):
    omena1 napisał(a):
    ~Gość 212.113.2.* napisał(a):
    Szukam takich intensywnych odchudzajacych wczasow w Polsce. Czy ktos umialby mi polecic miejsca?

    wystarczy wpisać hasło w google, ja niestety nie znam żadnych ośrodków gdzie by odchudzali

    niom tez jakos o czyms takim nie slyszalam, ale czy to ma sens??? tam schudnie sie z 10 kg ale jak wrocimy do domu, do normalnego trybu zycia to raz dwa sie wszystko nadrobi

    właśnie też bym się na takie coś nie pisała, bo pewnie by tak było, po powrocie bym jadła tak jak wtedy.

    no napewno i to co sie zrzucilo to bylaby raz dwa nadrobione

    właśnie tyle wyrzeczeń poświęceń a tu raz dwa i by tego nie było widać.
  • pogorulez

    7.06.10, 23:20:57

    pogorulez napisał(a):
    krystynanowak napisał(a):
    Jeżeli komuś brakuje silnej woli i samozaparcia, to może się na taki obóz pisać, ja raczej nie zdecydowałabym się.

    hm, ja myślę, że to obóz dla... odważnych, bo sam rygor kojarzy mi się ze szkołą przetrwania, ale czy aby na pewno taka desperacja wystarczy?
  • omena1

    8.06.10, 08:41:20

    omena1 napisał(a):
    ja na takie obozy się nie nadaję a to przede wszystkim dlatego że brzydzę się wszelkiego rodzaju robactwa:)
  • malinka24

    8.06.10, 15:22:47

    malinka24 napisał(a):
    omena1 napisał(a):
    ja na takie obozy się nie nadaję a to przede wszystkim dlatego że brzydzę się wszelkiego rodzaju robactwa:)

    o ja też nie tylko brzydze, ale bardzo boję, więc taki obóz nie dla mnie.
  • kretka84

    8.06.10, 21:07:45

    kretka84 napisał(a):
    bardzo ciekawe rozwiazanie ale ja bym na taki oboz nie pojechala mam za slaba kondycje po mimo ze jestem dosyc aktywa fizycznie i raczej nie dala by tam rady
  • kretka84

    8.06.10, 21:08:44

    kretka84 napisał(a):
    omena1 napisał(a):
    ja na takie obozy się nie nadaję a to przede wszystkim dlatego że brzydzę się wszelkiego rodzaju robactwa:)

    ja tazke brzydze sie robactwa wiec to dla mnie bylo by pieklo zdecydowanie odpada
  • malinka24

    9.06.10, 00:47:21

    malinka24 napisał(a):
    kretka84 napisał(a):
    bardzo ciekawe rozwiazanie ale ja bym na taki oboz nie pojechala mam za slaba kondycje po mimo ze jestem dosyc aktywa fizycznie i raczej nie dala by tam rady

    ja tak samo z kondycją jednak cienko i bym się inie nadawała na taki obóz.
  • karoligrz

    11.06.10, 22:41:54

    karoligrz napisał(a):
    kretka84 napisał(a):
    omena1 napisał(a):
    ja na takie obozy się nie nadaję a to przede wszystkim dlatego że brzydzę się wszelkiego rodzaju robactwa:)

    ja tazke brzydze sie robactwa wiec to dla mnie bylo by pieklo zdecydowanie odpada

    ja tez nie znoszę żadnego robactwa, a najbardziej pająków. fe.
  • malinka24

    15.06.10, 17:19:35

    malinka24 napisał(a):
    karoligrz napisał(a):
    kretka84 napisał(a):
    omena1 napisał(a):
    ja na takie obozy się nie nadaję a to przede wszystkim dlatego że brzydzę się wszelkiego rodzaju robactwa:)

    ja tazke brzydze sie robactwa wiec to dla mnie bylo by pieklo zdecydowanie odpada

    ja tez nie znoszę żadnego robactwa, a najbardziej pająków. fe.

    ja tak samo pająki i do tego dochodzą różnorodne chrabąszcze. boje się bardzo tego dziadostwa.
  • omena1

    16.06.10, 18:17:25

    omena1 napisał(a):
    malinka24 napisał(a):
    karoligrz napisał(a):
    kretka84 napisał(a):
    omena1 napisał(a):
    ja na takie obozy się nie nadaję a to przede wszystkim dlatego że brzydzę się wszelkiego rodzaju robactwa:)

    ja tazke brzydze sie robactwa wiec to dla mnie bylo by pieklo zdecydowanie odpada

    ja tez nie znoszę żadnego robactwa, a najbardziej pająków. fe.

    ja tak samo pająki i do tego dochodzą różnorodne chrabąszcze. boje się bardzo tego dziadostwa.

    robactwo działa na mnie odstraszająco, poza tym chyba nie bardzo lubię taki rygor jaki panuje na tych obozach