[fot: Kamis/ materiały prasowe]
Ma być odpowiedzią na coraz większe zapotrzebowanie ludzkości na jedzenie, oszczędzić środowisko oraz życie milionów zwierząt. Wiadomo, że będzie tańsze niż naturalne zaspokoi organizacje chroniące zwierzęta przed zabijaniem.
Holenderski biolog, profesor Mark Post, autor badań nad nowym produktem, wytwarza mięso z komórek macierzystych pozyskiwanych z resztek zwierząt zabijanych w rzeźniach, które odżywiane są za życia specjalnymi paszami bogatymi w cukry, aminokwasy, lipidy i inne składniki odżywcze.
ZOBACZ TAKŻE

50 procent mięsa w mięsie. "Bo klienci tak chcą" Do tej pory udało mu się z pojedynczych, małych komórek mięśni wyhodować paski tkanki mięśniowej. Każdy o około 2,5 cm długości i mniej więcej centymetra szerokości, a o grubości tak małej, że struktura tkanki jest przezroczysta. Nałożenie na siebie 3000 warstw takich tkanek oraz kilku pasków tłuszczu pozwoliło uzyskać pierwsze na świecie wyhodowane w laboratorium mięso. Póki co produkt jest blady, pozbawiony kolorów i wygląda dość nieapetycznie, jednak i to naukowiec zamierza dopracować, podaje Kate Kelland w serwisie internetowym agencji Reuters.
Według Posta pierwsze wyniki badań nad nowym mięsem poznamy już wkrótce, prawdopodobnie w przyszłym roku na przełomie sierpnia i września. Uzależnione jest to jednak od wysokich kosztów badań, które refunduje anonimowy sponsor, bo samo laboratorium, w którym hoduje się mięso kosztuje około 250 tysięcy euro.
Produkt z hodowli in vitro ma być alternatywą dla naturalnego mięsa, tym bardziej, że konwencjonalne metody hodowli zwierząt są nieopłacalne, bo za każde 15 gramów mięsa, które chcemy uzyskać ze zwierzęcia, należy mu dostarczyć 100 gramów białka roślinnego. Mało tego, według Światowej Organizacji Zdrowia, roczna produkcja mięsa wzrośnie z 218 milionów ton w latach 1997-99 do 376 milionów ton w 2030 roku. Poza tym według raportu z 2006 roku ONZ do spraw Wyżywienia i Rolnictwa, uprzemysłowione rolnictwo przyczynia się na masowa skalę do zmian klimatu, zanieczyszczenia powietrza, degradacji gleby, zużycia energii i wylesiania.