[fot: CC/Flickr]
Znana sieć Starbucks wprowadziła na początku tego roku nowe, uboższe w kalorie menu. Wszystko po to by zaspokoić zapotrzebowanie swoich klientów na zdrowsze przekąski. W Polsce też już podobno mają niskokaloryczne muffinki. Tylko czy to przypadkiem nie zwyczajny chwyt marketingowy?
Nowe, lżejsze menu składa się m.in. zawierających 90 lub mniej kalorii, gorących kanapek panini – 400 kalorii oraz przekąsek, z których każda ma mieć najwyżej 220 kalorii.
Starbucks tym samym wychodzi naprzeciw zapotrzebowaniom swoich klientów, dbających o linię. Dietetycy firmy przekonują, że redukcja codziennego spożycia o 100 kalorii może pomóc zrzucić w ciągu całego roku aż 10 kilogramów. Utrzymują również, że mniej kaloryczne menu w Starbucks nie oznacza uszczerbku na smaku.
Kawiarnia wprowadza m.in. nowe, pełno liściaste, waniliowe herbaty Rooibos marki Tazo. Tazo to marka kupiona przez Starbucks w 1999 r. W nowym menu znajdzie się aż 10 rodzajów tej herbaty. Oczywiście nie zawierających ani jednej kalorii, co podkreślane jest przez marketing firmy. Jak wiadomo żadna herbata nie ma kalorii, póki nie dosypie się do niej cukru.
W nowym menu znajdą się również mniej kaloryczne kawy. Chodzi o bardzo popularne wśród klientów Skinny Cinnamon Dolce Latte i Skinny Vanilla Latte. Kubek każdej z nich ma jedyne 90 kalorii.
Starbucks wprowadził także dietetyczne przekąski dla trzymających linię w postaci włoskich kanapek do wyboru: z kurczkiem, tuńczykiem, pomidorami i mozzarellą lub z szynką. Wszystkie mają mniej niż 400 kalorii.
Niech was to jednak nie zwiedzie. Nie do końca ten Starbucks taki dietetyczny i zdrowy. Nawet zwykła kawa potrafi być tam bombą kaloryczną. Popularna w Polsce w zeszłorocznym sezonie letnim Starbucksowa mocha frappuccino z syropem z jagód ma aż 561 kalorii!
Sieć Starbucks obecna jest w Polsce od roku. To synonim wielkiego świata i jednocześnie, nie zawsze pozytywny, symbol globalizacji. Koncern podobnie jak sprawy kalorii traktuje wolny handel. Z jednej strony chwali się certyfikatem „Fair Trade”, z drugiej bez skrupułów paraliżuje uprawy kawy w Etiopii.
24.05.10, 10:20:04
24.05.10, 16:05:00
Bardzo prawdopodobne ,że jest to chwyt marketingowy poniewaz wiadomo ,że niskokaloryczne produkty sa teraz na topie.
25.05.10, 11:12:14
Bardzo prawdopodobne ,że jest to chwyt marketingowy poniewaz wiadomo ,że niskokaloryczne produkty sa teraz na topie.
25.05.10, 12:00:31
huanita napisał(a):Bardzo prawdopodobne ,że jest to chwyt marketingowy poniewaz wiadomo ,że niskokaloryczne produkty sa teraz na topie.
choć tak teraz jest coraz więcej półek w sklepach z produktami light, które też sa jednak kaloryczne i tylko jest w nich więcej chemii.
26.05.10, 17:53:52
27.05.10, 13:25:41
malinka24 napisał(a):huanita napisał(a):Bardzo prawdopodobne ,że jest to chwyt marketingowy poniewaz wiadomo ,że niskokaloryczne produkty sa teraz na topie.
choć tak teraz jest coraz więcej półek w sklepach z produktami light, które też sa jednak kaloryczne i tylko jest w nich więcej chemii.
Warto zapłacić trochę więcej i kupować z półek ze zdrową żywnością:) W light nie wierze
27.05.10, 13:26:50
To chyba dobry pomysł, tylko czy to nie są oszukane kalorie, gdzieś ukryte, Może to zwykły chwyt reklamowy, jest tyle kobiet liczących się ze swoją wagą, więc większość się skusi, tylko pytanie? Czy nie wyjdzie to im na złe?
18.06.10, 16:57:37
20.06.10, 14:25:51
Ksiezniczka napisał(a):malinka24 napisał(a):huanita napisał(a):Bardzo prawdopodobne ,że jest to chwyt marketingowy poniewaz wiadomo ,że niskokaloryczne produkty sa teraz na topie.
choć tak teraz jest coraz więcej półek w sklepach z produktami light, które też sa jednak kaloryczne i tylko jest w nich więcej chemii.
Warto zapłacić trochę więcej i kupować z półek ze zdrową żywnością:) W light nie wierze
niom tez lepiej wydac na zdrowa zywnosc niz na light, ktory i tak jest tuczacy
22.06.10, 10:55:59