Zdrowie Psychologia Jest sposób na sezonową depresję. Przytulaj się!

Jest sposób na sezonową depresję. Przytulaj się!

Jest sposób na sezonową depresję. Przytulaj się! [fot: Auremar/Dreamstime]

Z brakiem motywacji, energii do działania i jesiennymi problemami z koncentracją można sobie poradzić. - Jedz, dotleń się i dużo przytulaj - radzi psycholog Agata Wilska. Pomóc mogą też zakupy, ale najskuteczniejsze jest sztuczne słońce.

Czym jest sezonowa depresja? SAD (z angielskiego seasonal affective disorder czyli sezonowe zaburzenia nastroju) to zespół zaburzeń, występujących późną jesienią i zimą. Charakterystyczne objawy to:

  • obniżenie nastroju,
  • apatia,
  • przewlekłe zmęczenie,
  • rozdrażnienie,
  • brak chęci i energii do działania,
  • brak motywacji i mobilizacji,
  • problemy z pamięcią i koncentracją uwagi,
  • lęk,
  • obniżone libido,
  • nadmierny apetyt (głównie na słodycze),
  • przyrost wagi.

Objawy te rzadko mają natężenie bardzo silne, jak w przypadku depresji klinicznej, ale potrafią skutecznie uprzykrzyć życie. Pozornie autodiagnoza nie wydaje się być skomplikowana - objawy muszą trwać każdego lub prawie każdego dnia przez co najmniej 2 tygodnie i powracać od co najmniej 2 sezonów - ale najlepiej dokonać jej przy wsparciu lekarza. Najlepiej psychiatry, który wykluczy występowanie innych współistniejących chorób.



Sezonowa depresja pojawia się, gdy mniej światła wpada do siatkówki oka, a potem do mózgu. To wpływa na wydzielanie hormonów i neurotransmiterów odpowiadających za nastrój. Brak światła powoduje też zakłócenia rytmu snu, co pośrednio wpływa na nastrój.
Jak sobie poradzić? Przede wszystkim rozpoznać. Następnie leczyć i łagodzić skutki. Metod jest wcale niemało. Poniżej kilka propozycji.

Pomoc lekarza, czyli farmakoterapia

Depresję sezonową z powodzeniem leczy się standardowymi lekami przeciwdepresyjnymi. W tej sprawie konieczne jest skonsultowanie się z psychiatrą, który dobierze leki odpowiednie dla ciebie. Przy mniej dokuczliwych objawach można wesprzeć się ziołowymi lekami dostępnymi w aptekach bez recepty.

Sztuczne słońce, czyli fototerapia

Jedna z najbardziej skutecznych metod leczenia. Poprawę w funkcjonowaniu zauważa nawet 70 procent pacjentów. Polega na naświetlaniu lampą emitującą światło o bardzo silnym natężeniu, zbliżone do światła słonecznego. Metoda jest dość wygodna, można ją stosować w domu (zawsze po konsultacji z lekarzem!), bezbolesna, nieinwazyjna a efekty widoczne są dość szybko. Standardowa dawka naświetlania to kilka dni po 2 sesje dziennie, odczuwalna poprawa następuje najczęściej po kilku dniach, maksymalnie do 3-4 tygodni.

Słowo też leczy, czyli psychoterapia

Jeśli przyczyną sezonowej depresji są zaburzenia neuroprzekaźnictwa w mózgu, psychoterapia nie spowoduje, że wszelkie dolegliwości od ręki znikną. Ale korzystając z pomocy psychologa możesz nauczyć się akceptować swoją sezonową przypadłość, dostosować nieco swój rytm do swoich możliwości jesienią i zimą, nabyć także umiejętności adekwatnego mobilizowania się do codziennych zajęć i obowiązków oraz zmienić swoje postrzeganie rzeczywistości na bardziej wyrozumiałe i optymistyczne.

Czasem dobrze inaczej, czyli metody alternatywne

Akupunktura, akupresura, masaże? Ich lecznicze i relaksujące właściwości mogą okazać się nie mniej skuteczne.

Jedzenie też leczy, czyli dieta

Gdy dopada depresja sezonowa, chce się jeść. Głównie słodycze, bo one jako węglowodany podwyższają wydzielanie serotoniny w mózgu, a ta substancja to stabilizator nastroju. Im go więcej, tym czujemy się szczęśliwsi. Ale pochłanianie słodyczy nie jest korzystne ani dla zdrowia ani dla urody.

Inny zestaw, mający podobne działanie to: indyk, soja, łosoś, chleb, mleko, kasza manna, ser żółty oraz banany. W diecie osób z zaburzeniami depresyjnymi powinny się także znaleźć witaminy z grupy B, więc polecam: drożdże piwne, wątróbka, kurczak, indyk, jaja, otręby, pełne ziarno zbóż, płatki owsiane, warzywa, kiełki pszenicy. Potrzebny jest również kwas foliowy, jedzmy więc: sałatę, kapustę, natkę pietruszki, buraki, ogórki, groch, fasolę, soję, soczewicę, pomarańcze, chleb razowy i wątróbkę. Niezbędny magnez znajdziemy w orzechach, soi, kaszy, nasionach roślin strączkowych, maku, pełnoziarnistym pieczywie i naturalnym kakao.

Uderzeniowa dawka słońca, czyli urlop w środku zimy

Jeśli możesz sobie pozwolić na co najmniej dwutygodniowy wypoczynek jesienno-zimowy, to też jest sposób. Naturalnie, chodzi o urlop słoneczny, na południu, najlepiej okolice okołorównikowe.

Na drugiej stronie - jak się mobilizować i po co się dużo przytulać

Treść pochodzi z:

Tagi:

psychologia,

depresja,

agata wilska

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Masz szansę rozpocząć ciekawą dyskusję.