[fot: dMap Travel Guide/CC/Flickr]
To koniec podręczników jogi? Hindusi opracowali bazę 1300 pozycji, z których komercyjnie będzie można korzystać jedynie po uzyskaniu licencji. Wszystko po to, by chronić dziedzictwo kulturowe przed plagiatem i fałszerstwem patentowym krajów Europy i Stanów Zjednoczonych.
Naukowcy z Rady ds. Badań Naukowych i Przemysłowych wspólnie z przedstawicielami rządu oraz hinduskich guru przeanalizowali 16 starożytnych tekstów, w tym słynny Patanjali Yoga Sutra, w poszukiwaniu najbardziej tradycyjnych postaw do ćwiczeń jogi.
Wybrali 1300 i umieścili w Indyjskiej Cyfrowej Bibliotece Wiedzy Tradycyjnej umożliwiając korzystanie z niej tylko po otrzymaniu licencji. Biura patentowe na całym świecie, w tym Japonii, Kanady, USA, Australii, Niemiec czy Wielkiej Brytanii zawarły już umowy na czerpanie wiedzy z tej bogatej bazy. Wszelkie informacje dostępne są w języku angielskim, francuskim, hiszpańskim, niemieckim i japońskim.
Jest to pierwszy etap próby całkowitego opatentowania jogi przez Indie. W następnym poddane zostanie analizie kolejne 20 starożytnych tekstów. Ma to przeciwdziałać komercjalizacji jogi, gdyż w wielu krajach, ze względu na dużą popularność, stała się źródłem dochodowego interesu.
Jak donosi portal deccanherald.com, same Stany Zjednoczone zgłosiły 130 patentów, 150 praw autorskich i 2300 znaków handlowych dotyczących tej sztuki. W sumie na rok 2010 jest ponad 3000 patentów asan zarejestrowanych przez osoby, które je sobie przywłaszczyły. W związku z tym od czerwca 2010 wszystkie pozaindyjskie (w tym również te z USA) patenty na asany, czy też szkoły jogi są według międzynarodowego prawa nieważne i stają się przestępstwem za które grozi odpowiedzialność karna.