Menu

Wypalenie zawodowe – komu grozi i jak z nim walczyć?

4 minuty czytania
Wypalenie zawodowe – komu grozi i jak z nim walczyć?
Fot. Unsplash.com
0

Szacuje się, że dotyka co czwartego młodego perfekcjonistę, głównie pracownika korporacji. Niepokojący jest również fakt, że z roku na rok rośnie liczba dotkniętych tym zjawiskiem. Objawia się ono przede wszystkim brakiem satysfakcji z wykonywanej pracy i bezsilnością w poszukiwaniu dalszej motywacji do niej. Mowa tu o chorobie cywilizacyjnej XXI wieku, czyli o wypaleniu zawodowym.

0

Syndrom burnout

W kontekście tego niepokojącego zjawiska społecznego, podaje się definicję syndromu burnout. W dosłownym tłumaczeniu odnosi się właśnie do owego wypalenia i wiąże się z faktem dawnej fascynacji pracą, bezgranicznym oddaniem i poświęceniem się dla zawodowych obowiązków. Jest on tym dotkliwszy w skutkach, im większe oczekiwania mieliśmy wobec wykonywanych zadań i naszej ścieżki kariery. Ma on oczywiście swoje różne oblicza. Od braku chęci do wychodzenia z domu, unikania kontaktów międzyludzkich, przez poczucie osamotnienia, po negatywne nastawienie, myśli i odczucia. W każdym wydaniu nie wygląda ciekawie, prowadzić może do fizycznych niedomagań, czy chorób. Niekiedy też znajduje swój tragiczny finał w postaci zrealizowanych myśli samobójczych. Naukowo podchodząc do tematu, za Christiną Maslach, można wyróżnić 3 płaszczyzny wypalenia. Na płaszczyźnie emocjonalnej to bezsilność i pustka po niezrealizowanych i wygórowanych wobec siebie wymaganiach. Z kolei depersonalizacja objawia się obojętnością, cynicznością i bezdusznością wobec innych. Najbardziej brzemienne w skutkach jest jednak obniżanie oceny własnych dokonań i deprecjonowanie swojego znaczenia dla firmy, powiązane z poczuciem marnowania czasu i energii na nadanym stanowisku.

Syndrom ten jest na tyle podstępny, że rozwija się w sposób praktycznie niezauważalny i właściwie mało charakterystyczny. Bo któż z nas nie był zmęczony po pracy, miewał dni, gdy odechciewało nam się wstać z łóżka, a na samą myśl o pracy ściskało go w żołądku? Odpowiedź nasuwa się sama.

Grupa ryzyka

Nie ma niestety danych statystycznych, które jednoznacznie określałyby najbardziej narażone na wypalenie grupy zawodowe. Szacuje się, że podatniejsze na negatywne emocje w pracy są kobiety. W grupie ryzyka prawie na jednym wydechu wymienia się ludzi, którzy mają największy i najczęstszy kontakt z ludźmi, tj. pracowników socjalnych, służby zdrowia, nauczycieli, ale i pracowników korporacji, czy handlowców. Mówi się, że konieczność obcowania z emocjami ludzkimi, poczucie nieustannej misji, pomaganie innym, duże liczby, czy nierealne cele sprzedażowe, to główne cechy tych zawodów, które przyczyniają się do tej choroby cywilizacyjnej.

Antidotum na wypalenie

Powstało wiele poradników na temat sposobów radzenia sobie z syndromem burnout. Z przymrużeniem oka opowiada o tym m.in francuski komediodramat „Samba”. Ta słodko-gorzka opowieść proponuje nam ponadczasową wartość w postaci poświęcenia się dla innych, czy wreszcie w miłości do drugiego człowieka, która okazuje się panaceum na wszystkie bolączki głównej bohaterki.

Work-life balance

To ostatnio bardzo modny termin, który coraz chętniej zaszczepiany jest przez świadomych menedżerów na grunt szeregowego pracownika. Ta zawierająca w sobie dużo mądrości życiowej koncepcja, oznacza zapobieganie wypaleniu zawodowemu. Polega ono w dużej mierze na znalezieniu właściwej równowagi między pracą a życiem zawodowym. Może się wyrażać przez uprawianie sportu, hobby, spędzanie czasu z rodziną, czy czerpaniu radości z podróży. Nie chodzi tu o całkowite odwrócenie priorytetów, ale o zamknięcie pracy w godzinach spędzonych podczas jej wykonywania i skupienie myśli i działań na aktywnościach poza pracą, już po wyjściu z niej. Można spokojnie zaryzykować stwierdzenie, że ta angielska nazwa zawiera w sobie wszystko to, co można by wymieniać po przecinku, jak zbiór skutecznych metod radzenia sobie z wypaleniem.

Slow life

Jedną z odpowiedzi na szaleńczy tryb życia i pracy może być ruch Slow Life. Nie trzeba jednak szczegółowo zagłębiać się w jego założenia i przestrzegać jak zasad religii. Ni mniej, ni więcej, należy zwolnić tempo, dostosować harmonogram dnia do danego nam czasu, a nie sztucznie rozciągać 24-godzinną przecież dobę, kosztem snu, rodziny i własnych potrzeb.Przy okazji wyhamowania warto wspomnieć o zalecanej dawce snu, czy kontakcie z naturą, które potrafią w sposób niewiarygodnie prosty zharmonizować nasze nerwowe dotychczasowe życie. Humorystycznie wspomniana w reklamie telewizyjnej alpakoterapia, może być wcale niegłupią alternatywą dla trudów pracy w bezdusznej machinie korporacyjnej.

W zdrowym ciele zdrowy duch!

Bardziej dynamiczna propozycją dla wypalonych pracą jest aktywność fizyczna. Nie od dziś wiadomo, że podnosi poziom hormonów szczęścia w organizmie. Dodatkowo, każdy sport to walka z wynikami, przeciwnikiem, czy samym sobą, co dodatkowo daje nam motywację do podjęcia działań. Nie tylko praca może być polem do rywalizacji. Możemy ja znaleźć również na siłowni, bieżni, basenie, czy gdziekolwiek,ale w zdrowym wydaniu. Wielu amatorów sportu wskazuje, że kluczową zaletą jest niemyślenie o pracy podczas czynności wymagających wysiłku oraz zbawienny wpływ na sylwetkę, co z kolei znacznie podnosi naszą samoocenę.

Czas na przerwę

… to praca została stworzona dla człowieka, a nie człowiek dla pracy”

Jeśli zauważysz, że zaczynasz mieć pierwsze objawy wypalenia, oznacza to, że musisz działać natychmiast. Zaleca się, by pracownik zmęczony zrobił sobie po prostu przerwę. Chodzi tu nie tylko o biurowe, wynikające z zasada BHP, przysługujące nam 5 minut po każdej godzinie, ale nawet o krótki reset w postaci urlopu. Takie wakacje bez laptopa i myśli błądzących w biurze, potrafią zdziałać cuda. Warto taki odpoczynek uzupełnić o odpowiednią dawkę dobrego humoru i miłe, zajmujące nas dostatecznie towarzystwo.

Jeśli przyjdzie nam zmierzyć się z poważnym problemem wypalenia zawodowego, ważne jest, by otoczyć się osobami, które dobrze nam życzą oraz by być przekonanym do sposobu poradzenia sobie z burnout’em. Skupmy się na odzyskaniu radości, którą zabrała nam praca. Niezależnie od wyboru, którego dokonamy, nie pozwólmy by jedna dziedzina życia nas zdominowała, bo przecież nie samą pracą człowiek żyje. 

Skomentuj

Obserwuj nas na Facebooku!

Newsletter

Bądź zawsze na bieżąco z iWoman! Zapisz się do bezpłatnego newslettera.

Zapisz się
Uwielbiamy ciasteczka! Dlatego wykorzystujemy pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień i wyłączyć ciasteczka. Rozumiem