Menu

Marta Manowska, Rolnik Szuka Żony to program ani wesoły, ani smutny – ale na pewno prawdziwy

2 minuty czytania
Marta Manowska, Rolnik Szuka Żony to program ani wesoły, ani smutny – ale na pewno prawdziwy
Marta Manowska fot. Materiały Prasowe Rolnik Szuka Żony
0

Marta Manowska ma 34 lata, jest dziennikarką i prezenterką telewizyjną. Ma za sobą spore doświadczenie telewizyjne, grała w reklamach, teledyskach i epizody w serialach, pracowała przy produkcji Ugotowanych i Bitwy na głosy. Współpracowała z radiową Trójką  i Dziennikiem Zachodnim.

0

Obecnie prowadzi program Rolnik szuka żony. Program ten, stał się hitem Telewizji Polskiej, zdeklasował konkurencję, a przed telewizorami gromadził 4 miliony widzów. Show jest polskim formatem serialu Farmer Wants A Wife.

Prowadząca program uważa, że nie jest on ani pozytywny, ani smutny, ale na pewno prawdziwy. Producenci od początku nie zakładali, że akurat wszyscy połączą się w związki czy małżeństwa. W pierwszej edycji, jednej na pięć par, udało się to i wszyscy sądzą, że jest to ogromny sukces programu oraz osobisty tych ludzi. Ideą programu od samego początku było pokazywanie prawdy, a ona czasami jest trudna do zaakceptowania przez widzów.

Życie uczuciowe raczej nieśmiałych, skromnych chłopaków ze wsi z dnia na dzień zaczęło śledzić pół Polski i była to duża presja, bo dotyczy sfery intymnej. Rolnicy zgłaszając się do programu, wiedzieli na co piszą się, ale nie sądzili, co ich spotka po tym wszystkim. Sami byli zaskoczeni, że jest tak duże zainteresowanie ich osobą, tym co robią, gdzie żyją, a przede wszystkim z kim i w jakiego typu relacje wejdą – jak funkcjonują w związkach.

Z początkiem emisji programu producenci spodziewali się, że widownią będą głównie ludzie ze wsi. Okazało się, że równie aktywnymi widzami byli młodzi ludzie z miast, w tym dużo mężczyzn. Polskiej wsi wcale nie jest tak daleko do miasta, a ludzie mają wszędzie takie same potrzeby. Jeżeli pojawiły się jakieś negatywne komentarze dotyczące rolników, ich czasami nieudolnych podrywów, to tak jak wszędzie z niezrozumienia sytuacji, z zazdrości czy po prostu głupoty innych. Nie ma z czego wyszydzać, ponieważ są to młodzi, inteligentni mężczyźni, którzy mają wielkie, nowoczesne gospodarstwa i wspaniałe rodziny – wzięli udział w programie, który rządzi się swoimi prawami.

Marta Manowska, prowadząc program poznała bardzo wielu mężczyzn, spędziła z nimi wiele czasu i mogła obserwować jakie tworzą relację z partnerkami. Sama uważa, że trzeba mieć duże szczęście, żeby trafić na prawdziwego mężczyznę, a najlepiej na przyszłość rokuje model partnerski. Często pytana jest, czy związałaby się z rolnikiem lub czy mogłaby zamieszkać na wsi? Uważa, że nie ma znaczenia skąd pochodzi mężczyzna, w którym można naprawdę zakochać się, ale wie, że na obecnym etapie życia nie zamieszka na wsi, bo to miasto daje jej energię i pracę.

Program Rolnik szuka żony, dał dużą popularność Marcie Manowskiej, która wcześniej funkcjonowała w mediach, ale nie była rozpoznawalna. Kobieta stara się mieć swoje życie poza programem i pilnować swojej prywatności.

Treść powstała w oparciu o wywiad przeprowadzony przez Annę Frankowską, opublikowany w iWoman 8.12.2014 roku.

Skomentuj

Czytaj także

Obserwuj nas na Facebooku!

Newsletter

Bądź zawsze na bieżąco z iWoman! Zapisz się do bezpłatnego newslettera.

Zapisz się
Uwielbiamy ciasteczka! Dlatego wykorzystujemy pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień i wyłączyć ciasteczka. Rozumiem