Menu

Letnie wyprzedaże 2021 – czyli jak kupić więcej za mniej?

3 minuty czytania
Letnie wyprzedaże 2021 – czyli jak kupić więcej za mniej?
Fot. materiały partnera
0

Okres wyprzedaży to dla sklepów okazja do przyciągnięcia większej niż zwykle liczby klientów. Z drugiej strony amatorzy okazji zakupowych na bieżąco śledzą informacje płynące z firm, które co jakiś czas organizują różnego rodzaju wyprzedaże. W poniższym tekście zastanowimy się jak wykorzystać nadarzające się okazje oraz jakie tricki stosują sklepy, aby sprzedać nam towar oznaczony napisem ”wyprzedaż”.

0

Dlaczego sklepy organizują wyprzedaże?

To kluczowe pytanie, które zadaje sobie pewnie wielu osób. Skąd bierze się to całe szaleństwo związane z wyprzedażami? Prawda jest taka, iż zazwyczaj stoi za tym zwyczajna chęć zysku. Sklepy organizują wyprzedaże letnie, jesienne, świąteczne, noworoczne i inne po, aby zwiększyć swoje obroty i w ostatecznym rozrachunku zarobić więcej. Poza tym termin ”wyprzedaż” póki co działa na nas lepiej niż „promocja”, które w niektórych sklepach wydają się trwać wiecznie.

Gdzie tkwi haczyk związany z wyprzedażami?

Tych jest sporo i moglibyśmy poświęcić im osobny artykuł, dlatego skupmy się na zaledwie kilku.

1. Bardzo często na wyprzedaż trafiają produkty, które na co dzień sprzedawały się dość słabo. W ten sposób sklep pozbywa się towaru z magazynów, robiąc miejsce na nowe modele czy kolekcje ubrań. Klienci za to dają się zwabić na coś czego jeszcze wczoraj nie chcieli. Sprytne prawda?

2. Inną praktykę, którą próbują stosować sklepy jest to, że „wyprzedaże” są często obwarowane różnymi warunkami dodatkowymi. Np. towar zakupiony w jej trakcie nie podlega zwrotowi. Należy wiedzieć, że jest to niezgodne z prawem. Sprzedając towar taniej sklep ma prawo skrócić termin, w jakim można go oddać, ale nie może nam odmówić takiego prawa całkowicie.

3. Likwidacja sklepu – wyprzedaż towaru. To również jeden z lepiej działających wabików na klienta.
Skoro jest likwidacja to musi być prawdziwa okazja, aby się obkupić. Gorzej, że to trick jednorazowy, gdyż większość sklepów działa potem nadal zapominając o okresowej ”likwidacji” na potrzeby wyprzedaży.

4. Cena na produkcie lub przyznany upust różnią się od tego co nabijane jest przy kasie. To wciąż spotykana praktyka. Pomysł jest prosty. W szale zakupów klient może nie zauważyć, że cena nabita na kasie nie zgadza się z tą na towarze. 50%-70% upustu brzmi atrakcyjnie, ale czy ktoś to liczy z kalkulatorem? Sprzedawcy zawsze bronią się tym, iż nie zdążyli zaktualizować wszystkich cen w systemie. Może tak, może nie. Pytanie ile osób daje się w ten sposób nabrać?

5. Ceny niektórych produktów są podwyższane, aby potem ją obniżyć na potrzeby wyprzedaży. Z punktu widzenia etyki to bardzo słaby pomysł, ale działa i to dla sklepu jest najważniejsze.

Jak można zatem skorzystać na wyprzedażach?

Po lekturze powyższego punktu skorzystanie z wyprzedaży wydaje się niezwykle trudne. Kiedy jednak jesteśmy już świadomi marketingowych sztuczek i zachowamy chłodny umysł pora przejść do działania. Przede wszystkim należy trzymać się jednej zasady. Kupujemy to, co i tak byśmy kupili, ale akurat jest w dobrej cenie. Jeśli planujemy zakup laptopa i możemy na niego wydać 3500 zł wyprzedaż może być okazją do kupna go np. 500 zł taniej. Ewentualnie obniżki cen mogą sprawić, iż w naszym zasięgu znajdzie się laptop z nieco lepszymi parametrami, który niedawno kosztował sporo więcej, a na wyprzedaży kosztuje ok. 3500 zł.

Podobnie może być z telewizorem, telefonem czy chociażby rowerem. Dobry, markowy jednoślad spory wydatek. Jeśli poczekamy na wyprzedaż można go często nabyć nawet 30-40% taniej. Warto śledzić i zapisywać ceny interesujących nas produktów, aby w razie pojawienia się okazji mieć pewność, że faktycznie jest ona niższa. Obniżka rzędu 800 zł na telewizorze za 4000 zł jest możliwa. O ile tylko rozważamy zakup nowego telewizora można rozważyć taką ofertę.

A co jeśli ilość okazji zakupowych przekracza możliwości naszego budżetu?

W tym miejscu dochodzimy do sedna sprawy. Osoby, które możemy nazwać łowcami okazji potrafią śledzić ceny, informacje i idealnie trafić w moment, w którym mogą kupić upatrzone rzeczy sporo taniej. Problem w tym, że nawet po przecenie kosztują one tyle, iż ich zakup może być poza zasięgiem ich budżetu. Wówczas mają dwie możliwości. Pierwsza – odpuścić zakupy. Druga – sięgnąć po jakieś finansowanie. Naturalnym wyborem może stać się wówczas pożyczka pozabankowa. Jej główną zaletą jest szybkość w uzyskaniu pieniędzy. Od momentu złożenia wniosku do otrzymania pieniędzy mija zazwyczaj nie więcej niż godzina. Możemy więc bardzo szybko zareagować na pojawiające się okazje cenowe. Chwilówki mają jeszcze jeden atut. Część firm ma w swojej ofercie tzw. pierwszą pożyczkę gratis. Jej zaletą jest to, iż o ile zwrócimy ją na czas nie zapłacimy ani grosza więcej ponad pożyczoną kwotą. To chyba najlepsza zachęta dla osób, które boją się, iż szybkie pożyczki może i są łatwo dostępne, ale ich koszt może zniwelować korzyści z wyprzedaży.

Podsumowanie

W wyprzedażach należy dążyć do sytuacji, w której to my jako klient odnosimy wymierne korzyści finansowe na dokonanych zakupach. W przeciwnym razie możemy kupić rzeczy, których normalnie byśmy nie kupili, i pozostanie w nas żal, że po raz kolejny ulegliśmy magii wyprzedaży. Z całą pewnością do wyprzedaży należy się przygotować co z pomocą powyższego tekstu powinno być łatwiejsze. 

Materiał powstał przy współpracy VIVUS.pl

Skomentuj

Czytaj także

Obserwuj nas na Facebooku!

Newsletter

Bądź zawsze na bieżąco z iWoman! Zapisz się do bezpłatnego newslettera.

Zapisz się
Uwielbiamy ciasteczka! Dlatego wykorzystujemy pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień i wyłączyć ciasteczka. Rozumiem