Zdrowie Partnerstwo i seks Jedno wesele już nie wystarczy

Jedno wesele już nie wystarczy

Jedno wesele już nie wystarczy [fot: Quinn Dombrowski/CC/Flickr]

Suknia ślubna panny młodej i frak pana młodego przestają być jednorazowym wydatkiem. Można je ponownie założyć na cieszące się coraz większą popularnością tzw. after wedding party.

Mogłoby się wydawać, że instytucja hucznych bali odeszła w zapomnienie. Tymczasem coraz większą popularnością cieszą się mniej standardowe imprezy okolicznościowe. Marketing czyni cuda.



Kobiety w ciąży organizują dla swoich koleżanek tzw. baby shower, czyli imprezę prenatalną na wzór amerykański. Niemal każde małżeństwo w kryzysie, żeby poprawić sobie humor i symbolicznie rozpocząć nową drogę życia, planuje w kręgach swoich przyjaciół imprezy rozwodowe.

Ci zaś, u których małżeński stan powoduje same pozytywne skojarzenia, decydują się, żeby przeżyć to jeszcze raz. Nie sam ślub, ale wesele. Spotykają się na dorocznych balach after wedding party.

ZOBACZ TAKŻE

Konsultant ślubny. Mnoży wydatki czy trzyma je w ryzach?
Idea zorganizowania after wedding party zrodziła się po części z sentymentu i nostalgii do wiszącej w szafie sukni ślubnej jaką ma większość mężatek.

Pomysłodawcą imprezy jest Tomek Sączek, ale jego ideę wdrożyły w życie Magdalena Sadowska-Gronert i Anna Wieruszewska-Puto z firmy Fajne Wesele.

To właśnie one obmyśliły formułę i zorganizowały bal karnawałowy w strojach ślubnych. - Organizując After Wedding Party po raz pierwszy nie miałyśmy pojęcia czy będzie zapotrzebowanie na tego typu imprezę. To była pierwsza taka inicjatywa w Polsce, więc nikt nie mógł tego przewidzieć. Dziś jesteśmy pewne, że zapotrzebowanie jest. Dostajemy kilkadziesiąt e-maili tygodniowo z zapytaniem o kolejny bal i możliwość zakupu biletów - mówi z rozmowie z iWoman.pl Anna Wieruszewska-Puto z After Wedding Party.

After wedding party to nie powtórka z wesela

- After wedding party to nie powtórka z wesela, to zabawa z mężem, żoną w strojach, w których wzięli ślub i których nie zakładają w żadnych innych okolicznościach. - podkreśla Anna Wieruszewska-Puto - To na pewno impreza dla ludzi z fantazją i pewnym dystansem do rzeczywistości.

ZOBACZ TAKŻE


Jak spieniężyć ślubne prezenty?
Trzeba pamiętać, że na after wedding party obowiązuje strój ślubny. Jak wyjaśnia Anna Wieruszewska-Puto nie ma rygoru białej sukni, mogą być w różnych kolorach, a takie przecież także pojawiają się na ślubach. Panowie występują w garniturach, frakach, czy smokingach. Jeżeli pary nie mają już oryginalnego stroju ślubnego, mogą przyjść w wypożyczonym.

Nie tylko dla małżeństw

Jak podkreślają organizatorki after wedding party to impreza nie tylko dla świeżo upieczonych małżeństw. Mile widziane są także pary z długoletnim stażem.

Jednak pomimo tego, że z założenia to impreza dla par będących po ślubie, to wcale nie oznacza, że narzeczeni mają zakaz wstępu. - Jeżeli pary jeszcze nie brały ślubu, a mają ochotę przyjść nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań. Nie będziemy sprawdzali aktów małżeństwa, tylko stroje ślubne - podkreśla z uśmiechem Anna Wieruszewska-Puto.

Prawie jak bal wiedeński

Dotychczas firma zorganizowała trzy imprezy, pierwszą w lutym 2009 oraz dwie kolejne w 2010 roku. Tylko w tym roku na obu przyjęciach bawiło się łącznie prawie 200 osób. - Bardzo dużo osób dowiedziało się o imprezie już po fakcie, z mediów, i obecnie doświadczamy ogromnego zainteresowania - opowiada Anna Wieruszewska-Puto. W związku z dużym zainteresowaniem, rozważamy możliwość zorganizowania imprezy jeszcze w tym roku, na początku lata.

ZOBACZ TAKŻE


Sesje ciążowe tak popularne jak ślubne
Bajkowy wystrój, eleganckie wnętrza, panie ubrane w białe suknie a panowie odziani we fraki sprawiają, że after wedding party wygląda prawie jak bal wiedeński. Ale to tak naprawdę karnawałowa zabawa przy dobrej muzyce i zaangażowaniu wodzirejów. - Nie chcemy sztywnej imprezy i tym samym nie zmuszamy gości do tańczenia walca na parkiecie. Bawimy się w taki sposób jak na imprezach w klubach - wyjaśnia Anna Wieruszewska-Puto.

A na imprezie atrakcji nie brakuje. Na lutowym after wedding party prócz karnawałowego menu były też konkursy, nagroda dla pary z najdłuższym stażem małżeńskim, aranżowane sesje zdjęciowe dla par i pokazy tańca.

Na tej imprezie panie nie muszą wyciągać znudzonych partnerów na parkiet, ponieważ wszyscy przychodzą tu z nastawieniem na dobrą zabawę.

Czyżby nowy trend?

Choć rok temu, niewielu wierzyło, że uda się zorganizować tego typu imprezę i że w ogóle znajda się chętni, by w niej uczestniczyć, czas pokazał, że pomysł był świetny. Czy zapoczątkuje to nowy trend zabaw w strojach ślubnych?

- Trend to chyba za dużo powiedziane. Zbyt częste zakładanie sukni czy fraka może się znudzić - uśmiecha się Anna Wieruszewska-Puto. Sama zakładałam już własną suknię co najmniej pięć razy.

Jednak jak dodaje, obecni na balu sponsorzy przyznali, że atmosfera jest tu wyjątkowa. - W dobie rozwodów, organizując taką imprezę, robicie dla tych par naprawdę dużo dobrego” - usłyszałam - wyznaje iWoman.pl Anna Wieruszewska-Puto. Okazuje się, że coś, co miało być tylko ponownym założeniem sukienki, może mieć głębszy sens i większe znaczenie.

Ewa Paduch

2010-04-20 07:51:23

Komentarze

  • endzi

    7.06.10, 19:40:05

    endzi napisał(a):
    jeszcze nie slyszalalm o fter wedding party, ale raczej nie skorzystam z takiej imprezy :)
  • 9.06.10, 23:40:23

    ~Gość napisał(a):
    szkoda pieniędzy, za drogo, lepiej zaprosić znajomych na piknik, niż uczestniczyć w tym balu przebierańców... jedno wesele wystarczy absolutnie i wszystkim życzę, żeby było jedyne :)
  • tryfenka

    10.06.10, 09:02:34

    tryfenka napisał(a):
    Coraz więcej jest niestety takich dziwacznych pomysłów w społeczeństwie.
  • nie

    11.06.10, 11:42:28

    nie napisał(a):
    tryfenka napisał(a):
    Coraz więcej jest niestety takich dziwacznych pomysłów w społeczeństwie.

    Tak zgodzę się , może bardziej chcą faceta z kasą.Wcale bym się nie zdziwiła.
  • Ksiezniczka

    11.06.10, 14:24:25

    Ksiezniczka napisał(a):
    ~Gość 85.89.162.* napisał(a):
    szkoda pieniędzy, za drogo, lepiej zaprosić znajomych na piknik, niż uczestniczyć w tym balu przebierańców... jedno wesele wystarczy absolutnie i wszystkim życzę, żeby było jedyne :)

    Przy skromnym slubie o raczej bal przebierancow nei jest, a wszystkich znajomych trudno zebrac:p
  • Madziula;)

    19.06.10, 16:58:25

    Madziula;) napisał(a):
    endzi napisał(a):
    jeszcze nie slyszalalm o fter wedding party, ale raczej nie skorzystam z takiej imprezy :)

    no włąsnie ja bym wolałąm ślub przeżyć tylko raz w życiu a nie powtarzać przecież to już nie ma takiego uroku
  • Christa

    21.06.10, 19:21:56

    Christa napisał(a):
    I zawsze będzie pretekst, żeby kupa darmozjadów zabawiała sie kolejny raz na koszt państwa młodych.
  • nie

    22.06.10, 01:52:24

    nie napisał(a):
    Lepiej zrobić jedno wesele a konkretne. Ja preferuje dobrą zabawę przy jednym wspólnym weselu.
  • guga-20

    22.06.10, 11:35:35

    guga-20 napisał(a):
    jak dla mnie idea takich party jest bezsensowna, jak chcesz założyć swoją suknię to sobie załóż ale w domu, po co wydawać majątek za uczestniczenie w takim balu
  • Ksiezniczka

    22.06.10, 19:19:52

    Ksiezniczka napisał(a):
    nie napisał(a):
    Lepiej zrobić jedno wesele a konkretne. Ja preferuje dobrą zabawę przy jednym wspólnym weselu.

    Moze jak juz bedziesz kilka lat po slubie to bedzie Ci sie marzyło żeby jeszcze raz to przezyc:)