Menu

Pożyczanie męskich ubrań jest seksowne – przekonuje francuska modelka, Caroline de Maigret.

2 minuty czytania
Pożyczanie męskich ubrań jest seksowne – przekonuje francuska modelka, Caroline de Maigret.
Źródło: instagram.com/carolinedemaigret/
0

Media na świecie przekonują, że idealne połączenie ponętności, tajemniczości, i świetnej sylwetki możemy spotkać właśnie u mieszkanek stolicy Francji i to na nich kobiety powinny się wzorować. Jednak znana modelka, Caroline De Maigret, w swoje książce Bądź Paryżanką, gdziekolwiek jesteś, przekonuje, że każda z nas może nią być i bynajmniej nie chodzi tu o ideał kobiecości.

0

W sposób zabawny w swojej publikacji, kobieta podkreśla, że Paryżanka, jak każda kobieta jest sumą paradoksów i sprzeczności, tym samym złe nawyki nie są jej obce. Przekonuje, że to naturalna kolej rzeczy i wcale nie musimy z tym walczyć. Argumentuje swój wywód wieloma bliskimi każdej kobiecie, sytuacjami, jak chociażby popijanie frytek colą light, czy wypad na drinka po wizycie na siłowni.

Autorka książki zapytana o źródło powszechnego przekonania o szykowności i wyrafinowaniu Paryżanek, odpowiada, że ma to korzenie bezpośrednio w kulturze francuskiej. Zasłynęły one z walki o prawa kobiet, a z drugiej strony skłaniały się w stronę romantyzmu i mitu o szarmanckim księciu na białym koniu. To pomieszanie usilnego dążenia do niezależności z uwielbieniem dla melodramatów, przy jednocześnie zdrowym podejściu do zagadnienia perfekcji (w przeciwieństwie do Amerykanek). De Maigret podkreśla również, że bycie mieszkanką stolicy mody zobowiązuje do znajomości świata sztuki, a otaczanie się pięknymi ludźmi, przedmiotami (w tym ubraniami) uszlachetnia i otwiera na artystów i wytwory ich pracy. Zatem pamiętajmy o ważnej zasadzie ubioru- lepiej postawić na posiadanie dosłownie kilku, ale wartościowych, lepszej jakości rzeczy, niż nabywać wiele ubrań, które niekoniecznie posłużą na dłużej i pozostaną raczej niezauważone.

Paryżanki hołdują zasadzie: mniej znaczy więcej. Szczególnie zamożniejsza część pań nie epatuje luksusem za wszelką ceną, a ich ubiór, mimo świetnej jakości, wygląda skromnie. Stawiają na kolory bezpieczne, w tym na ponadczasową czerń, którą przełamują jakimś drobnym akcentem, np. biżuterią. Jak przystało na prawdziwe damy, nie ryzykują zszargania opinii nienagannie ubranej na rzecz jednorazowej pstrokatej, udziwnionej stylizacji. Dodatkowo mieszkanki stolicy Francji chętnie sięgają po męskie akcenty w swoim ubiorze. Nie widzą nić zdrożnego w łączeniu spodni od smokingu z T-shirtem i trampkami, czy podkradaniu z szafy partnera białej męskiej koszuli, czy marynarki.

Autorka o francusko-polskich korzeniach szlacheckich, inspirację do napisania książki Bądź Paryżanką, gdziekolwiek jesteś, znalazła dzięki przygodzie z modelingiem i sztuką, a także w studiach literackich na Sorbonie. Jako córka polityka i sportsmenki (ojciec to Bertrand de Maigret, były wiceprezes Rady Paryża, a matka to mistrzyni pływacka Isabelle Poniatowski), miała okazję brać udział w wielu przedsięwzięciach artystycznych i tym samym przyglądać się uważnie Paryżankom na salonach. Swoje zainteresowanie światem mody przypieczętowała, stając się w 2012 roku ambasadorką marki Chanel, a w 2014 roku muzą Lancome.

 

Tekst powstał na podstawie wywiadu z Caroline de Maigret, który ukazał się w serwisie iWoman.pl 24.11 2014 roku.

Skomentuj

Czytaj także

Obserwuj nas na Facebooku!

Newsletter

Bądź zawsze na bieżąco z iWoman! Zapisz się do bezpłatnego newslettera.

Zapisz się
Uwielbiamy ciasteczka! Dlatego wykorzystujemy pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień i wyłączyć ciasteczka. Rozumiem