Kariera Ludzie Klub dziecięcy i opiekun dzienny, czyli co jeśli nie żłobek

Klub dziecięcy i opiekun dzienny, czyli co jeśli nie żłobek

Klub dziecięcy i opiekun dzienny, czyli co jeśli nie żłobek [fot: damircudic/iStockphoto]

Chcesz wrócić do pracy, a nie masz z kim zostawić malucha? Wkrótce ma się to zmienić, bo rodzice będą mieli do wyboru już nie tylko żłobek czy nianię, ale dodatkowo klub dziecięcy albo dziennego opiekuna. Specjaliści ostrzegają jednak, że zapowiadana przez rząd pomoc to fikcja, która może być wręcz groźna dla dzieci.

Nową ustawę żłobkową podpisał już prezydent Bronisław Komorowski. Według planu rządu ma ona m.in. pomóc młodym mamom w powrocie do pracy, przez stworzenie nowych możliwości opieki nad dziećmi do lat trzech (lub czterech, w wyjątkowych sytuacjach).

Więcej żłobków, ale gorszych?

ZOBACZ TAKŻE


Dziecko albo praca - firmy nie będą zatrudniać matek?
O opiekę ma być łatwiej, bo przybędzie żłobków. Dotąd ich zakładanie było utrudnione, bo żłobek traktowany był jak zakład opieki zdrowotnej, czyli musiał spełniać wyśrubowane standardy. Teraz opiekunem w żłobku będzie mogła zostać m.in. osoba posiadająca dyplom pielęgniarki, położnej, opiekunki dziecięcej, ale też nauczyciela wychowania przedszkolnego lub pedagoga opiekuńczo-wychowawczego.

Ustawa żłobkowa zachęca też firmy do tworzenia żłobków przy zakładach pracy. Koszty ich zakładania i utrzymywania będzie można wliczyć w koszty uzyskania przychodu.

Do żłobka odprowadzimy dzieci w wieku od 5 miesięcy do 3 lat. Opieka potrwa maksymalnie 10 godzin dziennie, z możliwością przedłużenia za dodatkową opłatą.

Pomysł wzbudziły jednak obawy ekspertów, którzy wysłali nawet specjalny list do premiera Donalda Tuska (podpisało go wielu pedagogów, psychologów i lekarzy, w tym m.in. prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego prof. Alicja Chybicka). Ich sprzeciw budzi m.in. rozwiązanie zakładające, że jeden opiekun może zajmować się - samodzielnie, nawet przez 10 godzin dziennie - aż ośmiorgiem dzieci, do tego w bardzo różnym wieku.

- Rodzice niestety nie mają się z czego cieszyć. 40 mln zł, które mają pójść na realizację tego programu w tym roku, to w skali kraju kropla w morzu potrzeb, to tylko PR. Ciężar finansowy spada w dużej części na samorządy, które często nie będą w stanie go udźwignąć. Jest już po wyborach samorządowych, władze lokalne nie będą więc zbytnio przejmować się wyborcami. Zresztą gminom łatwiej jest inwestować w drogę, niż w rozwiązania dotyczące małych dzieci. Dlatego sądzę, że żłobki nie będą powstawać w takim zakresie jak to zapowiadają twórcy ustawy– uważa Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców.

Dziecko w klubie albo u opiekuna

Rząd chce też poprawić opiekę tam, gdzie dzieci jest mało i nie zawsze uda się utworzyć żłobek. Dlatego ustawa żłobkowa proponuje kluby dziecięce i dziennych opiekunów. Co to takiego? W klubie dziecięcym zostawimy dzieci w wieku od około 1 roku do lat 3. Pracownicy muszą mieć tam dokładnie takie kwalifikacje jak w żłobkach. Różnica polega na tym, że czas opieki nad dziećmi nie może przekraczać 5 godzin dziennie. Jeden opiekun będzie mógł zajmować się maksymalnie ośmiorgiem dzieci.

Kluby mogą tworzyć i prowadzić gminy. Ale to też pomysł na biznes, bo ustawa pozwala na zakładanie klubu osobie fizycznej, czy prawnej. Wystarczy nawet nasze własne mieszkanie, a posiłki dla dzieci można zamawiać w firmie cateringowej lub robić samemu. Opłatę za opiekę ustali ten, kto tworzy klub.

Podobną opieką zajmie się opiekun dzienny. Będzie to jednak osoba zatrudniona przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Opiekunowie będę pilnować dzieci w swoim domu lub mieszkaniu. Co więcej, rodzic może zostać zatrudniony przez gminę, jako opiekun dzienny, zajmując się np. własnym dzieckiem i dziećmi sąsiadów.

Chętni będą wyłaniani w konkursie, przejdą też 160-godzinne szkolenie. Opiekun może zajmować się, w zależności od wielkości lokalu, maksymalnie piątką maluchów. Podobnie jak w przypadku żłobka i klubu będzie musiał też zadbać o gry i zabawy rozwijające i edukujące dzieci, odpowiednio do ich wieku.

Komentarze

  • 24.02.11, 14:19:43

    ~Gość napisał(a):
    Ciężkie czasy mamy.
  • Yasna0501

    24.02.11, 16:00:56

    Yasna0501 napisał(a):
    Jak zwykle obiecują nam gruszki na wierzbie. Jeśli choć połowa tych obietnic zostanie dotrzymana, będzie można uznać to za sukces.
  • 26.02.11, 13:19:03

    ~Gość napisał(a):
    Cześć
    Nie dawno znalazłam ofertę prywatnego żłobka Zielony Motylek w Rzeszowie i po prostu rewelacja. Zadzwoniłam tam i przebyłam wspaniałą rozmowę z dyrektorką – kobieta super i wie, o czym mówi. Żłobek jest jeszcze w procesie organizacyjnym, ale już można zapisywać tam dzieci bez zdanych wpisowych, opłat z góry itp. Ja zapisałam moją Martynkę i od lipca zaczniemy dni adaptacyjne tak abym we wrześniu ze spokojnym sercem wróciła do pracy.

    Polecam www.zielonymotylek.pl

    www.zielonymotylek.pl
  • magi18

    16.07.11, 08:31:55